Daj im żyć, daj im żyć po swojemu. Jak wychować mądre dzieci?

Daj im żyć, daj im żyć po swojemu. Jak wychować mądre dzieci?

Wiecie z poprzednich wpisów, że staramy się żyć spokojnie i cieszyć się każdym dniem osobno. Nie gonimy za pieniędzmi, nie rywalizujemy z inny rodzicami. Doceniamy to co mamy tu i teraz. Oczywiście, że myślimy o przyszłości, planujemy ją i marzymy, ale nie pokładamy naszych, niespełnionych marzeń w dzieciach. Nie mówimy im co mogą osiągnąć a czego nie. Mi całe życie powtarzano jakie są limity moich możliwości, że warto twardo stąpać po ziemi, a marzenia...cóż dopiero mój mąż nauczył mnie marzyć. Każdy ma inny sposób na wychowanie swoich pociech, my mamy swój. Pozwalamy chłopcom wybierać, próbować i sprawdzać. W tym wszystkim jednak powtarzamy im, że aby coś osiągnąć trzeba być wytrwałym i dążyć do celu. Jeśli wymarzą sobie bycie lekarzem, konstruktorem czy astronautom, to nim będą jeśli tylko będą dążyć do celu i włożą w to dużo pracy.  Powtarzamy im, że niezależnie od tego jakie życie wybiorą, gdzie i jak będą żyć będziemy z nich dumni bo to będzie ich wybór. A wybór czasem bywa najtrudniejszy. To tak jak my kiedyś mieliśmy wybór i ich dokonaliśmy zgodnie ze swoimi marzeniami lub nie, teraz ponosimy tego konsekwencje. Ci co wybrali zgodnie ze sobą są szczęśliwi i czują się spełnieni, a Ci którzy starali się zadowolić innych, nie wyróżniać zbytnio z tłumu albo bali się iść na przekór otoczeniu teraz są w rozterce co by było gdyby. Będziemy kochać nasze dzieci jeśli wybiorą życie rolnika, prezesa czy kogokolwiek innego. To nie jest wartość jaka stanowi o człowieku. I tego ich uczymy. Tego czym jest dobro i czym jest zło, tego że mają prawo się złościć, ale nie mają prawa przy tym krzywdzić innych. Tego, że mogą marzyć i spełniać te marzenia nawet jeśli byliby jedynymi którzy o tym marzą na świecie.
Dla nas cieszenie się chwilą jest szalenie ważne. Mieliśmy różne sytuacje w naszym życiu i wiemy, że może być trudno. Dlatego w naszym domu zdarzy się dzień bez obiadu bo na przykład poszliśmy na rowery. Bywa, że padnie nam telefon bo nie naładowaliśmy go przed odebraniem dzieci ze szkoły a powrót do domu okazał się dwugodzinnym spacerem. Nie są nam obce godziny obserwacji ptaków podczas pałaszowania naszych karmników. My po prostu wiemy, że dla naszych dzieci dużo ważniejsza jest chwila z nami niż kolejna lekcja na pianinie. 
Nadszedł październik i powoli zarzucamy nasze hobby jakim jest jazda na rowerze po lesie na bardziej domowe zainteresowania. Dużo więcej tworzymy w domu prac typu "zrób to sam" i obserwujemy świat zza okna. W lato, podczas wakacji stworzyliśmy domek dla małych owadów i poidełka dla ptaków oraz owadów więc teraz podziwiamy ruch w ogrodzie. Ale to  tylko namiastka tego co przyciąga naszych nowych gości. Odkryłam ostatnio wspaniałą firmę, która komponuje odpowiednio dobrane ziarna dla ptaków, dostosowane do różnych gatunków. Nie muszę już kupować ziaren na targu, które często niestety okazywały się stare i zwietrzałe. Świeżość produktów Semini mnie zaskoczyła. Kilka ziarenek które wypadły ostatnio z karmnika na taras zaczęło kiełkować! Wspaniale prawda? Znaczy to że są wysokiej jakości. A do tego tak dobrane aby ptaki dostały to czego potrzebują. Koniecznie zajrzyjcie pod ten adres www.semini.pl Ja amator już nie muszę się troszczyć o to co tam im nasypać by były odpowiednio nakarmione. Zobaczcie sami na fotorelacji poniżej - jaki ruch mamy na tarasie, a dzieci mają niesamowitą frajdę z obserwacji swoich nowych przyjaciół. Ich radość na buzi jest bezcenna.
W ogrodzie i okolicy jest jeszcze sporo odpowiednich pokarmów dla dzikich ptaków, dlatego na razie dokładamy po trochu pokarmu do karmników, tak aby nasi dzicy goście przypomnieli sobie o nas i pamiętali o tej stołówce podczas mroźnych, grudniowych dni. Na razie w okolicy pojawiła się piękna jesień i to nią cieszymy się całą rodziną. Zbieramy kolorowe liście, podziwiamy owoce na drzewach i niesamowite kolory. Cieszymy się życiem i tym co mamy - rodziną. 




Dodaj napis












Cebule kwiatowe do nasadzeń jesiennych. Co sadzimy jesienią?

Cebule kwiatowe do nasadzeń jesiennych. Co sadzimy jesienią?




Jesień to czas gdy na dworze zaczyna być zimno, mokro i szaro. Poranki już nie budzą nas pięknym słońcem, a wieczory przychodzą za szybko. Jednak to nie znaczy, że nasze prace ogrodowe zasypiają snem zimowym. Nadszedł idealny czas na sadzenie kwiatów cebulowych! Tak, to idealny moment, aż do momentu gdy ziemia zamarznie i wbicie szpadla będzie niewykonalne. A wiecie jak duży wybór takich cebul jest? Ogromny! Ja naliczyłam 18 rodzai roślin cebulowych, a praktycznie każdy z nich ma co najmniej kilka odmian. Zobaczcie sami, że jest w czym wybierać.

Amaryllis, a tak naprawdę zwartnica to propozycja dla tych, którzy lubią eleganckie rośliny w donicach. Odmiany różnią się między sobą  nie tylko kolorem, ale i wielkością oraz wypełnieniem środka. Cebule są bardzo duże, mogą mieć obwód 20-30 cm. Amarylisy pięknie wyglądają sadzone w grupach, a w sklepach dostępnych jest kilkanaście odmian. 


 Przepięknym uzupełnieniem ich niższych partii jest Allium, czosnek ozdobny, który cudownie wygląda sadzony w grupach. Jego wymagania nie są wygórowane, odpowiednie nawodnieni i rozsadzanie co 2-3 lata ponieważ dość mocno się zagęszczają jego cebulki. Ale nie ma tego złego, dzięki temu mamy kolejne cebule i nasza kolekcja się powiększa. Allium jest mrozoodporny, a po regularnym usuwaniu kwiatostanów, kwitnie ponownie. 



 Anemony należą do rodziny jaskrowatych i można w nich wyróżnić 150 gatunków, więc jest w czym wybierać, prawda? Największym ich plusem poza niezaprzeczalną urodą jest fakt iż można je sadzić w miejscu słonecznym, zacienionym i w różnym klimacie. Anemony wyrastają z kłączy i bardzo szybko się rozrastają więc w dość krótkim czasie pokrywają całe rabaty. 


Łudząco podobne do krokusów przepiękne i wdzięczne Ziemowity. Dostępne w różnych odcieniach fioletu, różu, bieli i żółci pozwalają na tworzenie uroczych obwódek. 


Wysoka roślina, która wymaga dużej ilości słońca i nie lubi zastoju wody to Pustynnik, inaczej zwany Eremurus. Warto wybrać dla niej odpowiednie miejsce gdyż w pełnym rozkwicie zachwyci wszystkich gości i domowników. Pomimo, iż nie lubi zastoju wody, nie wolno zapomnieć o systematycznym podlewaniu. Jako roślina w naturze występująca na pustyni jest wrażliwa na mrozy, nie ma jednak konieczności wykopywania jej, wystarczy przykrycie jej. 



Fritillaria, czyli popularnie zwana Szachownica to następny cud natury, który możemy mieć w swoich ogrodach. Idealnie sprawdza się jako główna atrakcja ogrodu ze względu na swoją urodę. Dostępne są odmiany wysokie i niskie, dzięki czemu możemy je komponować w różnych miejscach w ogrodzie. Należy przy tym jedynie pamiętać, że ich cebulki mają skłonność do gnicia, więc należy pamiętać o odpowiednim miejscu. 



W naszych ogrodach warto również pamiętać o bardziej popularnych liliowcach, irysach, krokusach, liliach, szafirkach, hiacyntach, jaskrach, tulipanach, szafirkach. Ta klasyka polskich ogrodów świetnie się sprawdza, a wczesnowiosenne rozkwity sprawiają wiele radości. Wśród nich jest wiele możliwości wyboru barwy i wysokości. Satysfakcja z takiego ogrodu pełnego szafirków czy krokusów gwarantowana. 
Marzy mi się ogród przepełnionymi kwiatami cebulowymi. Na razie wśród moich okazów znajdują się małe ilości tych gatunków, ale z czasem będę je uzupełniać aby zachwycały kolorami i obłędnym zapachem. Uwielbiam polskie ogrody, pełne natury i harmonii. Takie gdzie widać serce włożone w ich pielęgnację. Gdzie miejsce dla siebie znajdą nie tylko rośliny, ale również motyle czy ptaki. Wiecie jak zwabić te pierwsze do swoich ogrodów? Jakiś czas temu pisałam o tym KLIK Ja powoli przygotowuje się już do przyjęcia tych drugich w swoim ogrodzie. Idzie zima i warto pomyśleć o dokarmianiu ptaków, o stworzeniu im wspaniałych warunków na miarę pięknej, ptasiej stołówki. I nie mam tu na myśli jedynie poszukiwania nowego karmnika, ale również odpowiedniej karmy. A wy witacie zwierzęta w swoich ogrodach? Macie dla nich jakieś specjalne miejsca?
Co sadzić w ogrodzie aby jesienią był pełną paletą barw?

Co sadzić w ogrodzie aby jesienią był pełną paletą barw?


zdj. ofdesign.net


O tym aby nasz ogród wyglądał pięknie cały rok, należy pamiętać zawczasu. Niestety to natura i nie możemy jej wykonać w sekundę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Są jednak pewne sposoby, aby w ogrodzie jesienią było od razu pięknie. Warto poszukać w sklepach i szkółkach ogrodowych roślin już kwitnących, mieniących się paletą barw i wsadzić je u siebie. Jeśli wybierzecie byliny, drzewa i krzewy wtedy wasz ogród za rok znów będzie przepiękny. Jeśli wybierzecie jednoroczne, za rok będzie was czekała powtórka.
Wrzesień to czas wrzosów. Wybieraj koniecznie te wieloletnie. Gama barw dostępna w sklepach jest dość szeroka więc spokojnie znajdziesz coś dla siebie. Pamiętaj tylko, żeby nie wybierać tych sztucznie farbowanych - niebieskie, żółte czy krwistoczerwone długo nie przeżyją. Do kompletu do nich warto dokupić chryzantemy. Mnogość ich odmian sprawia, że rabata będzie mieniła się kolorami i fakturami. Podobnie duży wybór jest wśród astrów. Wysokie, niskie, pełne, pomponowe....oj długo by wymieniać. 
Zasadzone wcześniej ozdobne na jesieni będą również dynie. Te zwykłe i ozdobne. One są również bardzo dekoracyjne. Zielone, żółte, pomarańczowe, w paski, małe, duże, średnie. Do każdego ogródka można dopasować indywidualną kompozycję. 
Przepiękną dekorację w jesiennych ogrodach stanowią jarzębiny. Urocze pomarańczowe korale na długo pozostają na drzewie. A zimą służą za stołówkę dla ptaków. A jakie inne drzewa i byliny będą dekorować jesienny ogród? Berberysy, buki, dęby, jabłonie, irgi, trzmieliny, dąb czerwony, graby, grujecznik japoński, kaliny, klony, miłorząb, modrzewie, sumaki, tulipanowiec to jedne z wielu, które na jesień przebarwiają swoje liście i tworzą magiczny klimat.  

zdj. weather-forecast.com 

 zdj. clipper vacation

zdj. bombay vacation

zdj. wallpaper.net



Jak odpowiednio przygotować donice pod zasadzenie traw, bylin czy krzewów.

Jak odpowiednio przygotować donice pod zasadzenie traw, bylin czy krzewów.

Dostaje od Was wiele zapytań w kwestii odpowiedniego przygotowania donicy do zasadzenia w niej roślin. Wydawałoby się, że każda roślina ma inne wymagania więc i przygotowanie doniczki / skrzyni / koszyka / taczki będzie szalenie trudne. Nic bardziej mylnego. Jest pewna zasada, która jest uniwersalna! Odpływ, drenaż, ziemia i gotowe. Proste? No pewnie. 

A teraz trochę bardziej szczegółowo. Na dole pojemnika, w którym chcemy sadzić nasze rośliny musimy zrobić odpływ na nadmiar wody, w przypadku jego braku korzenie zaczną gnić a roślina nam zmarnieje. Następnie na dole układamy drenaż - potłuczone stare doniczki, kostki, kamienie, keramzyt czy perlit. Nie ważne czego użyjemy, ważne by było to czyste (bez grzyba i pleśni) oraz by dawało kilkucentymetrową warstwę filtrującą wodę, aby korzenie nie były w mokrej ziemi. Na tą warstwę sypiemy ziemię. Dobrą ziemię, dobraną do rośliny i jej upodobań (lekka, kwaśna itd). Prawda, że to proste? 

Warto pamiętać o tym, że niektóre rośliny są wrażliwe na mróz. Wtedy warto na samym początku dodać na spód i ścianki donicy styropian, będzie on izolował od zimna i nasza roślina łatwiej przetrwa niesprzyjające warunki. 

Jeśli sadzimy w koszyku lub donicy ze szparami zacznijmy cały proces od wyłożenia ich folią, aby wszystko nam się nie rozsypywało prze dziurki. Pamiętaj wtedy koniecznie o podziurkowaniu folii aby woda mogła odpływać. A jeśli w donicy chcesz zasadzić lawendy koniecznie przeczytaj artykuł jak ciąć lawendę?

Kamień w ogrodzie. Hit czy Kit? TOP5

Kamień w ogrodzie. Hit czy Kit? TOP5







Mijający sezon ogrodowy był przepełniony dyskusjami na temat tego co jest hitem, a co kitem w ogrodach. Jak zawsze i we wszystkim zdania były podzielone. Jedni uważają, że ich przestrzeń zielona to rośliny i natura i nie ma tam miejsca na kamienie (hmm kamienie też są przecież naturalne) podczas gdy inni kompletnie nie wyobrażają sobie ogrodów bez nich. I co tu wybrać? Kogo zdanie podzielać? To oczywiste - swoje własne. Twój ogród to Twoja kompozycja i ich realizacja. Nigdy wszystkim się nie dogodzi. Pamiętaj o tym jako o najważniejszym przesłaniu :)
A teraz do konkretów. Kamień w ogrodzie może być strasznie kiczowaty jeśli zostanie użyty w zły sposób. Jego obecność nie powinna być dominująca, natomiast powinna pasować kompozycyjnie do całości. Wykorzystanie kamienia może mieć wiele pozytywnych zastosowań jak schodki, obrzeża, nawierzchnie, ogrodzenia, ławki, oczka, tarasy. Ale na litość nie mieszajcie kilku kolorów drobnego kamienia razem, nie łączcie go falami z kolorową korą. Nie twórzcie kompozycji na miarę tęczy na niebie. O zgrozo dekoracją i  kolorem w ogrodzie mają być rośliny. Nie zapominajcie o tym! Jak bawić się kolorem można nauczyć się czytając ten artykuł.

źródło: http://www.greenthinking.pl/



Do pisania tego artykułu podchodziłam kilka razy. Bardzo dużo podróżujemy po kraju i wiem jak różne gusta są wśród ludzi. Nie koniecznie zależy to od człowieka, czasami od rejonu, sąsiadów, sytuacji finansowej czy możliwości intelektualnych. Dlatego bardzo ciężko mi napisać czy Kamień w ogrodzie to hit czy kit. Wiem jednak że warto podpowiadać to co jest dobre. Dlatego poniżej przedstawiam listę TOP5 prawidłowego wykorzystania go:


1. Kaskady 

zdj. forum.oczkowodne.net

2. Schody

fot. www.ekspertbudowlany.pl/blog

3. Murki

fot. www.urok-kamienia.pl

4. Ogrodzenia

fot. www.ogrodzeniazkamieniaolo.pl

5. Ścieżki



Zauważyliście pewną prawidłowość na tych zdjęciach? Jeśli kamień jest drobny i jest go dużo jak w przypadku ogrodzenia, wtedy nie dodajemy już zbędnych, kolejnych, drobnych, elementów jak "misz masz" w postaci małych roślinek. Chcąc dodać rośliny, wykorzystać można duże okazy, powielać jeden gatunek na przykład wysokich traw. Wykorzystując w ogrodzie duże kamienia (pozostałe zdjęcia) postarajmy się aby te zostały wkomponowane w naturę, pozwólmy aby porosły je mchy, niech rośliny okrywowe zasłonią ich krawędzie. 
Ile gustów tyle opinii, ale kierujmy się w wyborze umiarem. Nie mieszajmy różnych kamieni ze sobą, nie mieszajmy odcieni kamienia, nie przesadzajmy z jego ilością w ogrodzie. Zdecydowanie nie będzie dobrym wyborem malowanie ich farbami, rozrzucanie po ogrodzie bez planu ani tworzenie kolaży jakby rozrzuconych z worka kamieni. 
A Wy jak macie wykorzystane kamienie? Lubicie je? Pochwalcie się w komentarzach.

Miejsce przyjazne pszczołom, motylom i innym pomocnikom ogrodów. Jak zachęcić zwierzęta do zaglądania do naszej przestrzeni?

Miejsce przyjazne pszczołom, motylom i innym pomocnikom ogrodów. Jak zachęcić zwierzęta do zaglądania do naszej przestrzeni?




Już chyba każdy słyszał o problemie drastycznie spadającej liczby pszczół w naszej przestrzeni. Myślicie, że to bujda? Niestety nie. Nie ma to żadnego związku z propagandą czy inną taktyką zwiększenia sprzedaży, bo i kto miałby na tym zarobić? Dane statystyczne są zatrważające, ale ja osobiście wolę zbierać dane - opinie ludzi. I tak, w ostatnim czasie z kim nie rozmawiałam, każdy mówił to samo! Pszczół jest coraz mniej. Pszczoły giną. Pszczół nie ma. Zbieramy coraz mniejsze ilości miodu. Te opinie można mnożyć i mnożyć. Aby zablokować tą straszną sytuację, musimy zacząć działać. Jak? Twórzmy jak najwięcej miejsc przyjaznych pszczołom i motylom. Zwabiajmy pszczoły do naszych ogrodów, zachęcajmy je do odwiedzin. 



Marzeniem jest aby takie miejsca tworzyli nie tylko ogrodnicy na swoich prywatnych terenach. Marzeniem jest aby takie miejsca tworzyły placówki publiczne, gminy, dzielnice, powiaty. Aby skwery, łąki, polanki, okolice wód i lasów były przyjazne pszczołom. Wiem to tylko marzenia, dlatego apeluję do Was swoich czytelników, stwórzcie u siebie takie miejsce, jedno, dwa a może kilka. Zobaczycie, że przyjemność z obserwowania tych maleńkich stworzonek jest ogromna, a i wasz ogród będzie lepiej kwitł i rósł. 



Jak to zrobić? Przede wszystkim należy ograniczyć wykorzystywanie oprysków chemicznych do minimum i przeprowadzać je wieczorem gdy aktywność tych stworzeń jest najmniejsza. Poza tym musimy stworzyć dla nich odpowiednie gatunki roślin w naszej przestrzeni. Wszystkie rośliny miododajne są  dla nich zbawienne. Nie muszą to być jedynie byliny. Drzewa i krzewu również są bardzo potrzebne. Przykładowo mogą to być dalie, czosnki, mniszek, słoneczniki, budleja, groszek pachnący, orlik, wrzosy, tymianek, ostrzeń, nagietek, mięta, melisa, miodunek, facelia i wiele innych. Jak również drzewa i krzewy: wierzby, jabłonie, wiśnie, pigwowce, głóg, gruszka, irga, czereśnie, brzoskwinie, tarnina, wiciokrzew, agrest, porzeczka i inne. Dopełnieniem takiego miejsca jest wybudowanie tam domku dla owadów aby mogły się w nim schronić. Pozostaw część ogrodu takim lekko dzikim, niech nie będzie on jak spod igiełki. Niech rośliny mają czas na rośnięcie i utworzenie oazy spokoju. Nie wypalaj traw i liści, kompostuj to co zostanie i twórz nową ściółkę. 
Wiesz, że czasem wystarczy posadzić w ogrodzie jedną czy dwie budleje a motyle i owady szybko odnajdą do nich drogę? Dla Ciebie to prawie nic a dla nich wielka sprawa. 
Już wiesz jak stworzyć miejsce przyjazne pszczołom i motylom? To do dzieła. Pokaż mi takie miejsce w Twoim ogrodzie, zainspiruj innych :)




  Jak ciąć lawendę? Kiedy ciąć lawendę? Wiosenne cięcie kontra jesiene!

Jak ciąć lawendę? Kiedy ciąć lawendę? Wiosenne cięcie kontra jesiene!


"Jak Ty to robisz, że masz taką piękną lawendę?" Wam też zdarzało się kiedykolwiek pytać znajomych jak oni to robią, że mają tak cudowny krzew lawendy? Dzięki temu prostemu trikowi i Wy już na zawsze będziecie mieć pełną, cudownie kwitnącą lawendę. Aby jej wygląd budził zachwyt musi ona być pełna i zwarta.



Jak to uzyskać? To bardzo proste! Pamiętaj o regularnym przycinaniu lawendy. Kiedy? Wiosną lub jesienią oraz po przekwitnięciu latem.  Czarna magia? Otóż nie, popatrz na zdjęcie instruktażowe poniżej i zapisz je sobie. Masz na nim przedstawione cięcie wiosenne i jesienne.
Ilu ogrodników tyle opinii - które cięcie jest lepsze. Jedni mówią, że jesienne, bo przy wiosennym cięciu roślina ma mniej kwiatów inni, że wiosenne ponieważ po jesiennym roślina może źle zimować. Ja jestem zdania, że prawidłowo wykonane cięcie nie zaszkodzi ani wiosną ani jesienią. 


Pamiętaj zatem o kilku zasadach:


Cięcie wiosenne:
- wykonujemy od końca marca do początku kwietnia
- w ciepły, słoneczny dzień
- usuwamy wszystkie uszkodzone zimą pędy
- obcinamy pędy na wysokości 1/3 patrząc od góry pędu


Cięcie jesienne:
- wykonujemy je w połowie września
- w ciepły, pochmurny, suchy dzień
- nie można wykonywać go zbyt późno gdyż pierwsze przymrozki mogą zaszkodzić roślinie


Pozostaje jeszcze cięcie letnie. To delikatne cięcie, wykonywane latem zaraz po przekwitnieniu. Obcinamy przekwitnięte kwiatostany, dzięki czemu lawenda nie traci energii na ich odżywianie. Pobudzamy ją w ten sposób do ponownego kwitnienia. To cięcie wykonujemy niezależnie do innych cięć. Pamiętaj jednak by nie ciąć za nisko, pozbywamy się jedynie kwiatostanów! 




Skoro dobrnęliście do końca tego instruktażu dla relaksu zapraszam na wpis o tym skąd pozyskać tanie sadzonki  oraz jak pozbyć się chwastów z ogrodu.