Slowlife - 10 zasad jak zwolnić i cieszyć się każdym dniem swojego życia




Dotarliśmy do tak dziwnych czasów, że prawdziwe wartości są równane z zerem, a te kompletnie nic nie warte są wynoszone na piedestał. Jak to możliwe, że gdy kobieta decyduje się zostać w domu z dziećmi, być gospodynią domową i być zawsze wsparciem dla bliskich to słyszy, że jest leniwa, że idzie na łatwizne, że jest nic nie warta. A ta która decyduje się iść do pracy, dzieci wychowują się gdzieś tam w świetlicy szkolnej, mąż kolejny raz nie je obiadu bo go nie ma, a w domu raz na jakiś czas posprząta gosposia to jest uważana za wzór i kobietę sukcesu? Jak to możliwe, że jak mówimy o wakacjach z dziećmi w Polsce, to znajomi patrzą na nas z pożałowaniem, opowiadając przy tym o ostatnich wakacjach we dwójkę w Tajlandi czując wyjątkową dumę z faktu, że dzieci wcisnęli staremu dziadkowi na tydzień. Co jest z tym światem? Czy już nie można żyć jak się chce? Czy każdy ma być rekinem sukcesu? Czy każdy ma być po conajmniej dwóch rozwadach i kilku kochankach? Ludzie co z Wami? 



Ja wysiadam z takiego wyścigu. Kocham moje życie jakie jest. Spokojne, moje, swojskie i stabilne. 

Moja pierwsza zasada:
Zwalniam! Nie ścigam się z niczym i nikim. Cieszę się każdą chwilą, każdym promieniem słońca, każdym świergotaniem ptaków.

Druga zasada:
Żyję świadomie! Nie biegnę za wpojonymi mi zasadami innych, mam swoje zasady i swoje wartości. Uczono mnie by zawsze mierzyć coraz wyżej, chcieć więcej. Dziękuję, mam ile mi potrzeba, więcej nie potrzebuję.

Trzecia zasada:
Wybory! Ja już w życiu obrałam sobie swoje priorytety i wiem co jest dla mnie ważne rodzina i spokojne życie. Im oddaję siebie i swój czas. 

Czwarta zasada:
Wiara! Wiara w pozytywną energię, w to że dobro wraca. Wierzę, że ktoś czuwa nade mną i mnie wspiera.

Piąta zasada:
Ludzie! Poświęcam swój czas tym, którzy mnie potrzebują. Wysłucham, pomogę, zaproszę do siebie lub wpadnę do kogoś gdy ma cięższy czas. Nie marnuje czasu na "przyjaciół" co to przypominają sobie o mnie gdy coś potrzebują lub coś trzeba załatwić.

Szósta zasada: 
Zdrowe i świadome odżywanie! Jem jak najwięcej pożywienia ze swojego ogródka, przetwarzam na zimę, nie wyrzucam. Kupuję na targu, od ludzi a nie "z półek marketów".

Siódma zasada:
Możliwie jak najmniej korzystam z samochodu. Wybierając spacer, rower czy hulajnogę mogę zobaczyć jak zmienia się przyroda, mogę zagadać do wiekowej staruszki, która kolejny raz sama siedzi przed domem, a wracając z dziećmi ze szkoły mam czas zapytać jak im minął dzień i jakie mają troski.

Ósma zasada:
Nie oceniam innych! Podziwiam ludzi za ich wybory, za ich życie, ale nie oceniam - każdy żyje jak mu dobrze. 

Dziewiąta zasada:
Mam swoje zainteresowania i marzenia. Kocham ogród, przyrodę, podróże i to im poświęcam swój czas wolny. 

Dziesiąta zasada:
Spokój! Nad tą zasadą wciąż pracuje. Wciąż jestem za bardzo emocjonalna. Wciąż najpierw skoczy mi ciśnienie, łyz do oczu napłyną, a dopiero potem zaczynam myśleć realnie i rzeczowo.

Pamiętaj, że Twoje życie to każdy dzień. Nie te magiczne dni, a te zwykłe codzienne. Twoje życie to uśmiech podarowany dziecku, to zapach kwiatów w ogrodzie sadzonych z bliskimi, to twóje szczęście ze spełniania się w życiu. Nie daj się oceniać. Nie daj się prowadzić innym ich zasadami.



Przeczytaj też koniecznie wpis o moim lesie, o wiośnie i slowlife!

27 komentarzy:

  1. Ciekawy post :).

    Pozdrawiam
    zadkladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, Katarzyna. Twój wpis ma miłą atmosferę. Dystansowanie się do szaleństw współczesnego świata, ograniczanie materializmu, poszukiwanie spokoju - to sprawy, które są mi bardzo bliskie. A już z tym, co piszesz w pierwszym akapicie, zgadzam się w zupełności. Świat postawił pewne sprawy na głowie, ale nie musimy się temu podporządkowywać. Moim ,,domem" również są tradycyjne wartości. Pozdrawiam Cię serdecznie. Jeśli choć trochę interesuje Cię malarstwo, zajrzyj do mnie na: polawiaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za ciepłe słowa i zapraszam do częstych odwiedzin u mnie

      Usuń
  3. Oj tak, dobrze zwolnić.. Jednak zauważyłam, że kobiety, które zajmują się dziećmi i domem strasznie krytykują te, które pracują i chcą wspinać się po drabinie. Są traktowane jako te gorsze. Nie mam jeszcze dzieci, ale nie zrezygnuję z rozwoju swojej kariery, czy romantycznych chwil z ukochanym, bo tak wypada, gdy mam dzieci.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację. Nie wolno rezygnować z siebie i tego co nas spełnia. My kobiety tak mamy, że krytykuje się wzajemnie zamiast wspierać. Najważniejsze jest jednak aby każda robiła to w czym czuje się dobrze i nie oceniała innej.

      Usuń
  4. Jak jednak utrzymywac sie na wsi?
    Z czego?

    Czy kobieta samotna na wsi ma racje bytu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to na wsi czy w mieście, samotny rodzic ma trudno się utrzymać bez pracy. Na wsi ma chociaż ten plus, że może sam uprawiać warzywa, drobne zwierzęta jak kury czy króliki i zawsze jest ciut łatwiej. Jednak życie na wsi samo w sobie łatwe nie jest więc tym bardziej w pojedynkę.

      Usuń
  5. Genialne zasady, choć... nie wiem czy potrafiłabym kurczowo się ich wszystkim trzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amanda Ty jesteś zorganizowana i systentyczna, na pewno byś dała radę. Ale każdy musi mieć zasady pod siebie i swój model życia :)

      Usuń
  6. Masz świetne, wartościowe zasady! A z własnymi zasadami na pewno żyje się lepiej. Ja tez kilka z nich stosuję u siebie, ale wciąż poszukuję ich więcej. A żeby znaleźć muszę pozałatwiać kilka spraw. I może uzyskam upragniony spokój. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję staram się nimi kierować w życiu ale w obecnych czasach niestety nie jest łatwo. Może jakbyśmy się wyprowadzili gdzieś na jakąś tradycyjną wieś gdzie nie ma pędu pośpiechu i chorych wymagań to byłoby łatwiej. Niestety coraz więcej informacji dociera do mnie że nawet na wsi wszystko się pozmieniało i nie jest tak jak kiedyś.

      Usuń
  7. Świetne rady... w obecnych czasach bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety w tym dążeniu społeczeństwa do posiadania coraz więcej i więcej zapominamy o tym co jest ważne i co jest w życiu jakąś wartością

      Usuń
  8. Oj to mamy podobne spojrzenie na świat, ściskam Cię mocno i przybijam wirtualną piątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo że są na świecie bliskie mi dusze :)

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba! Ja zrezygnowałam z telewizora w domu, marzę o tym by zamieszkać na wsi i mieć swój ogródek! Zdaję mi się, że wracamy do tego co było kiedyś, do korzeni. Ludzie powoli zauważają, że mimo tych wszystkich udogodnień które mamy w postaci samochodów, sklepów, w których dostaniesz wszystko itp.wazniejsze i zdecydowanie lepsze są spacery, domowej roboty jedzenie (mało przetworzone) i czas z rodziną i przyjaciółmi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację coraz więcej osób zaczyna tak żyć. Chociaż miastowi mówią że tym ludziom "odbiło" a ludzie na wsi mówią że "miastowym się wsi zachciało". Więc nie jest to nigdzie przyjęte pozytywnie niestety ale czasem warto się chwilę pomęczyć, sąsiedzi się przyzwyczają i dalsze życie jest lepsze

      Usuń
  10. Zawsze łapię się na poczuciu, że na wsi to życie jakoś tak wolniej płynie i slow life łatwiejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wsi życie jest ciężkie, wymaga dużo wysiłku, nie uznaje lenistwa i wakacji...ale na wiele plusów których nie ma miasto gdzie ludzie również bywają zmęczeni. Ale inny rodzaj zmęczenia jest po pracy fizycznej na świeżym powietrzu a inny w mieście po 14h w klimatyzowanej korporacji

      Usuń
  11. Nie ma sensu oglądać się na innych. Trzeba żyć po swojemu, inaczej całkiem się ten świat zatraci. Chcesz zostać w domu? Zostań. Chcesz pracować? Pracuj. Ludzie powinni sobie uświadomić, że nie mają prawa decydować o czyimś życiu. Jednak to pewnie się nigdy nie stanie. Musimy mieć swoje priorytety, nie cudze. Nie spełniajmy oczekiwań sąsiadek, ciotki której nie widzieliśmy 20 lat. Co do emocjonalności, znam to. Jestem taka sama, nie wiem czy to się da zmienić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozytywną energię.

      Niestety nie wszyscy mają na tyle silne charaktery aby stawiać się innym i bronić swego, Ale tak jak piszesz najważniejsze to iść zgodnie że swoimi przekonaniami przez życie :)

      Usuń
  12. Grunt to mieć zasady, bez nich życie wydaje się jakieś takie nijakie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam podziwiam kobiety, które zajmują się domem i dziećmi zamiast pracować. Przecież poświęciły one swoją karierę zawodową po to, aby dobrze wychować dzieci, by przekazać im cenne wartości i żeby pozwolić się rozwijać domownikom w sferze chociażby zawodowej... To one są tymi silnymi kobietami, które należy podziwać a nie te, które idą do pracy i wynajmują opiekunkę czy sprzątaczkę, bo ich stać i tak im wygodniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twój pogląd, jednak jesteśmy w mniejszości.

      Usuń